Jak to opisać

Sama nie wiem jak opisać moją reakcję na widok morza.Bo dzięki Rysiowi spełniłam Swoje dziecięce marzenie.Pisząc te słowa ze szczęścia.Szkoda,że ten turnus nie mógł trwać dłużej.😠Ale na pewno go jeszcze powtórzę.🙂

Spacer

Mój spacer po piasku to było coś niesamowitego.A szłam na własnych nogach.Bo dzięki Rysiowi mam możliwość poznawania wielu rzeczy.A chodzenie po piasku było bardzo miłe.I wcale nie było to takie trudne. 😉

Leżąc

Leżąc i ćwicząc na plaży czułam się jak małe dziecko,któremu podarowano gwiazdkę z nieba.A morski piasek jest bardzo miły w dotyku.Jeszcze myślami biegnę do Dziwnowa,gdzie było bardzo fajnie.🙂 

Taniec

Nigdy wcześniej nie myślałam,że taniec może sprawić mi tyle radości.A na turnusie podczas zabaw tanecznych nie chciało mi się schodzić z parkietu.Uśmiech nie znikał mi z twarzy.🙂Jak o tym wspominam to moje ❤nadal się raduję.

Widziano

W Justynce na turnusie widziono jak szłam,Mam nadzieję,że teraz nikt mi już nie powie,o tym że ja chcę innych w czymś wykorzystać.Bo życie niepełnosprawnych to ciągła walka o przetrwanie w tym świecie.Chyba wiecie o czym mówię.🙂😉

Miłe zaskoczenie

W czasie turnusu rehabilitacyjnego w Justynce przeżyłam bardzo miłe zaskoczenie.Ponieważ zupełnie obcy ludzie obdarzyli mnie sercem i życzliwością za to co im z Siebie dałam.🙂Z niektórymi osobami jestem nadal w kontakcie.😉I bardzo miło nam się rozmawia.Czemu Moja rodzina nie potrafi i nie chcę Mnie zaakceptować?Czy czegoś się boją?😥

Ośrodek Justka

Ośrodek Justynka jest położony w bardzo ładnej okolicy.I mam miłe wspomnienia z wiązane z pobytem w tym ośrodku.Szkoda tylko,że nie które imprezy był organizowane w budynku gdzie były schody.I wózkowicze nie mogli w nich brać udziału. 😥

Wspomnienia

Wspomnienia to duże słowo.Ale tutaj wydaje mi się bardzo trafne.W Justynce było kilka śmiesznych sytuacji.Ale ta była najzabawniejsza kupione pierogi,ktorych nawet nie było dane nam spróbować.Bo Reksiu przy pilnowaniu naszego dobytku po prostu  je zjadł.Niech mu idzie na zdrowie.🙂

 

 

Zaraziłam się

Będąc na turnusie w Justynce zaraziłam się od jednej z uczestniczek robieniem biżuterii.I mam teraz satysfakcję,że noszę to co lubię.I nikt mi nie zarzuci,że kogoś małpuję.🙂A dzięki temu też się rehabilituję i rozwijam.😀Czuje się też potrzebna i wartościowa.Może warto czasami spojrzeć na Siebie z boku i zacząć się cieszyć życiem.😉Ja tak robię i jestem szczęśliwa z tego co mam.

 

Spacer Promenadą

Mój spacer promenadą stał się małym pretekstem do marzeń.Tych miłych chwil nie zapomne długo.Teraz już wiem,że marzenia się spełniają.I nigdy powinno się w to wątpić.Kilka Moich już marzeń się spełniło.A pozostałe są w kolejce do realizacji.😉

Zwiedzanie

Zwiedzanie Dziwnowa pozwoliło mi się spokojnie rozwijać.A teraz wspominać tak wiele pięknych chwil,które tam przeżyłam.A to z koleji napełnie pozytywną energią.I pomaga Mi dalej tak dzielnie walczyć z chorobą.😉

Wycieczka do Międzyzdroi

Wycieczka do Międzyzdroi też Mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie.Mam wiele miłych wspomnień związanych z tą wycieczką oraz z ośrodkiem Justynka.Jak o tym wszystkim myślę to mam łzy w oczach.Są to łzy szczęścia.Bo od 2,5roku mam dużo powodów do radości.A to mi pomaga w tehabilitacji.I ułatwia codzienną egzystencję.Wrażeń w Miedzyzdrojach i Dziwnowie było tyle,że w kilku zdaniach nie da się tego opisać.🙂😉

Ognisko

Jak w Justynce robiono ognisko to Małgosia sama sobie piekła kiełbasę.A to spowodowało,że poczułam się jeszcze bardziej samodzielna i sprawna.🙂Mam teraz motywację do tego,aby jeszcze bardziej walczyć o siebie.Bo wiem,że w tej walce już nie jestem sama.😉

Ja z mężem i Alicją w czasie zwiedzania

Jak piekę kiełbaski

Jak się bawię z Jolą

W Międzyzdrojach

Podczas zwiedzania Dziwnowa

Efekt Mojej pracy

jak stałam