Teraz czytam

Teraz czytam szósty tom "Ani z zielonego wgórza." "Ania ze złotego brzegu".Dla Mnie te książki mają w sobie jakąś głębie.Uczą przede wszystkim wrażliwości.Ale każdy człowiek ma inne upodobania.I nie powinno się nikogo w niczym ograniczać.Bo ograniczając kogoś pozbawiamy go możliwości do szczęśliwego życia.A chyba nikt nie chce być czyimś więźniem?

Nie oddam dzieci

"Nie oddam dzieci"To jest tytuł książki,którą nie dawno kupiłam w biedronce.Książka ta opisuje losy lekarza,który przez Swój pracocholizm zapomniał o tym co w życiu jest naprawdę ważne.Dotarło to do niego dopiero jak stracił żonę i dziecko w wypadku samochodowym.Dlaczego ludzie doceniają bliskich dopiero po ich stracie?Czy praca i pieniądze są naprawdę najważniejsze?Pytam oto,bo w codziennym życiu takie sytuacje mają miejsce coraz częściej.Dzieci nie znają rodziców.Bo widzą ich tylko od święta.😥Więc może warto się zatrzymać.I zastanowić nad Swoim życiem.Dopóki nie jest jeszcze za późno.Bo przecież czasu nie da się cofnąć.Ktoś Mi pewnie zaraz powie.Ale się wymądrzasz.A ja tylko mówię Swoje zdanie.I coś sugeruję.Reszta należy do czytelników Mojej strony.Sami muszą dokonać wyboru jak chcą dalej życ.😉

Książka

Ksiązka,o której tutaj wczoraj wspomniałam jest według Mnie oparta na faktach.Nadal ją czytam.Jest bardzo wzruszająca.I myślę.że wielu z Was powinno ja przeczytać.Może wtedy by do Was dotarło,że Wasze życie ucieka Wam przez palce.A wielu ludzi tylko czeka na to,aby się Wam noga powinęła.Bo są jak te hieny,kóre tylko żyja krwią innych.😥Przeczytałam tą książkę całą.I polecam innym.Można się wiele z niej nauczyć.

Niestety nie tylko w książkach

Niestety nie tylko w książka można się spotkać z jawną niesprawiedliwością.Mamy z nią doczynienia niestety na codzień.Tym którzy mają kasę i zapłacą wszystko jest umarzane.A takich jak my miesza się po prostu z błotem.Nie rozumiem tego świata.A wy rozumiecie?Dlaczego w ludziach jest tyle zawiści?Potrafią się tylko cieszyć z czyjegoś nieszczęścia.Co w tym takiego fajnego?Jakby się czuli,gdyby ktoś tak bezkarnie rozgłaszał coś o nich?Dlaczego dziennikarze nie mają w Sobie odrobiny zrozumienia i powagi,w niektórych sytuacjach?Uważam,że ludzie są nie raz gorsi od zwierząt.Bo zamiast pomóc lub chociaż nie przeszkadzać,to tylko rzucają kłody pod nogi.😥Co im to daje?Przecież nikt później z takim nie będzie chciał rozmawiać.

Samo uzdrawianie metodą Silvy

Samo uzdrawianie Metodą Silvy.Jest to kolejna książka,której chciałam państwu opowiedzieć.Bo dzięki tej książce każdy z Nas może dużo sam sobie pomóc.I sprawić,że Jego stan zdrowia znacznie się poprawi.Jeżeli tylko będzie postępował zgodnie ze wskazówkami zawartymi w tej książce.🙂Wiem co mówię,bo sama przeczytałam tą książkę i robiłam wszystko co tam pisano.I,mój stan zdrowia bardzo się poprawił.Ktoś pewnie zaraz zapyta:To czemu jeszcze nie chodzisz?Czy to co tam piszą jest zgodnę z Naszą wiarą?Więc ja mu teraz odpowiem,że nie ze wszystkie da się wyleczyć odrazu.Nie raz potrzeba na to więcej czasu.Tak ta książka nie przeczy Naszej wierze.Jeżeli tylko będziemy pamietać o tym,że pan Bóg nas uzdrawia.A My Mu tylko w tym pomagamy.😉

Dużo czytam

Dużo czytam  czasopism między innymi czytam"Świat wiedzy."Można tam znaleść dużo informacji na różne tematy.Dzięki czemu człowiek się może spokojnie rozwijać jeżeli tylko będzie umiał odpowiednio skorzystać z informacji,które tam znajdzie.Ja tak robię i niczego nie żałuję.

Niebo istnieje naprawdę

"Niebo istnieje naprawdę."Książka ta opowiada o chłopcu,który przeżył śmierć kliniczną podczas operacji.I potem opowiadał rodzicom co widział.Mówił im też o tym co oni robili,gdy on był operowany.Jeszcze nie przeczytałam jej do końca.Bo niektóre książki potrzebują trochę większego skupienia.A ja mam ostatnio z tym problem.😥Ale uważam,że ta książka zasługuje na przeczytanie.Żeby ją jednak dobrze zrozumieć trzeba odkryć w Sobie to małe dziecko.I spojrzeć na świat i inne sprawy jego oczami.Ja tak zamierzam zrobić.A Wy się na to odważycie?

Osoby duchowne

Nawet osoby duchowne mają chwilę słabości i zwątpienia.I to nie tylko w książkach.To przecież też są ludzie.I o tym powinnien każdy pamiętać.A skoro oni nauczają innych jak powinni żyć.To sami też powinni dać tego przykład tak jak to jest w innych religiach.Myślę,że wtedy ludzie patrzyli by na osoby duchowne dużo bardziej przyjaźnie.Dlaczego ksiądz nie ma rodziny i nie pracuje normalnie tak jak pastor?Przecież pan Bóg w piśmie świętym powiedział wyraźnie nauczaj najpierw w Swoim domu.A dopiero później w kościele.Dlaczego nikt tego nie przestrzega?Pytam o to dlatego,że w książce "Niebo istnieje naprawdę."Można zobaczyć jak życie pastora wygląda.Sama też znam żonę jednego pastora.I wiem,że on normalnie pracuje jak każdy inny człowiek.A w niedzielę urzęduje w kościele.Czemu nasi księża nie spróbują pracy fizycznej?Co boją się podjąć wysiłku?

Lekarze

Lekarze nawet za granicą też popełniają błędy.W książce "Niebo istnieje naprawdę"zostało opisane jak lekarze nie rozpoznali,że u małego dziecka pęk wyrostek.Dobrze,że inni lekarze zdąrzyli jeszcze w porę zareagować.Przy tej okazji przeczytałam też o tym,że największe oparcie człowiek ma zawsze wśród obcych.Dlaczego tak się dzieje?Przecież to na rodzinie powinno się najbardziej polegać.

Śmierć klinicza

Śmierć kliniczna może przydażyć się każdemu.Trudno jednak uwierzyć,że przeżyło ją czteroleynie dziecko.Czytałam o tym w książce "Niebo istnieje naprawdę."Ten chłopiec najpierw powiedział rodzicom o tym co oni robili jak on był operowany.A potem opowiedział tacie co widział w niebie.Jestem tym bardzo zaskoczona.I zastanawiam się nad tym,czy Bóg w ten sposób nie chce Nam dać jakiegoś znaku?Pewnie zaraz usłyszę od kogoś,że uprawiam herezję.Ale ja tylko wypowiadam Swoje zdanie na temat tej książki.Zachęcam do jej przeczytania.I dalszej dyskusji.Czy ktoś na to odważy?

Podczas czytania

Podczas czytania książki,o której już tutaj wspominałam kilka razy zrozumiałam jedną bardzo ważną rzecz.Nie można lekceważyć tego co mówią do Nas dzieci.Dlatego,że ich słowa mogą być dla nas jakąś wskazówką,która może ułatwić nam spojrzenie na wiele trudnych spraw.Dzieci przekazują Nam Swoje myśli i uczucia w bardzo prosty sposób.Tylko czy My dośroli potrafimy to dostrzec?Obawiam się niestety nie.Bo zbyt często wciągamy dzieci w sprawy dorosłych.Bawimy się ich uczuciami.Robiąc Im przy tym bardzo dużą krzywdę.😥

Moc z góry

Moc z góry.To tytuł jednego z rozdziałów,który jest omawiany w książce "Niebo istneje naprawdę."To właśnie w tym rozdziale 6-letni chłopiec powiedział Swojej mamie,że jak Jego tata głosi kazania w kościele to dostaje moc z góry.Jest to zapewne trudne do uwierzenia,ale myśle,że prawdziwe.Bo jak się o coś prosi Boga to zazwyczaj się to dostaje.🙂Może nie od razu,ale po pewnym czasie na pewno.Tylko nie wolno Mu w tym przeszkadzać.Tak jak to robiono w Moim przypadku.😥

Szatan jeszcze iest w niebie

Szatan jeszcze jest w niebie.Takiego zdania użył 7-ni chłopiec,który 3 lata wcześniej przeżył śmierć kliniczną i widział dużo rzeczy w niebie.Czy to oznacza,że walka z szatanem ma dopiero nastąpić i  dobro ma zwyciężyć.Dlaczego nasi księża nie chcą o tym rozmawiać?Boją się czegoś?Czy wolą żyć w zakłamaniu?Nawet pastor ojciec tego chłopca stwierdził,że pismo święte nie opisuje całej prawdy.Dlaczego tak się dzieje?

Bardzo się cieszę

Bardzo się cieszę,przeczytałam książkę "Niebo istnieje naprawdę."Bo dzięki temu wiem,że Nasza wiara i kościół katolicki nie opiera się na prawdzie.Dla większości Naszych księży chodzi tylko o pieniądze,a nie o człowieka.Przekonałam sie o tym na własnej skórze nie raz.😥Dlatego śmiem twierdzić,że Nasza wiara jest po prostu obłudna.

Joni

"Joni"to książka napisana przez osobę niepełnosprawną na wózku inwalidzkim.Czytam ją teraz poraz kolejny.I polecam ją innym.Bo można się z niej czegoś nauczyć.Jeżeli się tylko tego ze chce.🙂Tytuł książki to imię autorki.Opisuje ona w tej książce jak sobie radzi z życiem na wózku po tym nieszczęśliwym skoku do wody.😥I jednocześnie uczy Nas tego,że w życiu ciągle trzeba być ostrożnym.I myśleć nad tym co się robi.

ICU

ICU to separatka to odział dla umierających.To właśnie tam była Joni zaraz po wypadku.A jak pytała lekarzy o Swój stan zdrowia to mówili Jej o tym,że stan zdrowia jest  dobry.Uwazam,że przed pacjentem nie powinno się niczego ukrywać.Bo potem po poznaniu prawdy może mieć pretensje do wszystkich nawet do rodziny.Dlatego,że będzie się czuła oszukana.Prawda jest zawsze najlepsza.Warto o tym pamiętać.

Czytając Joni

Czytając Joni zrozumiałam,że nie wszyscy ludzie dorośli dotego,aby żyć i rozmawiać z osobami niepełnosprawnymi.Ale nie należy się tym zrażać.Bo to oni nie wiedzą o tym,że My mamy w Sobie bardzo dużo zalet i może ich wiele nauczyć.

Dzięki Joni

Dzięki Joni zrozumiałam,że człowiek zawsze powinien myśleć nad tym o co prosi Boga.Bo Bóg może spełnić Nasze prośby w najmniej oczekiwanym momencie.I nie zawsze to musi się Nam podobać.Joni prosiła,aby Bóg coś zmienił w jej życiu.Bo uważała,że jest zbyt zaborcza.Doznała wypadku.To nie oznacza,że została ukarana.Tylko w jakiś sposób doswiadczona.Czy to oznacza,że człowiek powinnien nauczyć się słuchać i patrzeć?Dawać,a nie tylko prosić?Bo Bóg na często coś przekazuje.Przez ludzi i różne wydarzenia,

Wstydzić się Siebie

Wstydzić się Siebie tak jak to robiła Joni na zaraz po wypadku.To według Mnie bardzo duży błąd.Bo to i tak nie pomoże uniknąć ludzkiego wzroku i gadania.Ja tam się Siebie nie wsydzę.Bo znam Swoją wartość.I nie potrzebuje nikomu niczego udowadniać.

Wiara pomaga człowiekowi żyć

Wiara pomaga człowiekowi żyć.I najdować sens cierpienia nawet w beznadziejnych sytuacjach.Tak się stało nie tylko w przypadku Joni.Więc warto w coś wierzyć.I mieć jakąś nadzieje do końca.Bo my ludzie sami nie jesteśmy wstanie niczego przewidzieć,ani zaplanować.

Jan Paweł 2 Papież Polak

Jan Paweł 2 Papież Polak.Pontyfikat nadzieji miłości.Właśnie zaczęłam czytać tą książkę.Opowiada ona o tym jak wiele ten człowiek dobrego zrobił dla świata.🙂Uważam,że ludzie powinni tę książkę przeczytać i dobrze się zastanowić,czy zrozumieli o czym Papież nauczał.On przecież nie chciał żadnych pomników.😥Prosił tylko,aby ludzie się szanowali i okazywali sobie miłość.Czy to,aż takie trudne?Czemu tak wielu z nas żyje w obłudzie?Myślicie,że Papież Jan Paweł 2 jest z tego zadowolony? Może warto czasami pomyśleć nad tym co się robi i jak się żyje.Za nim się kogoś oceni,lub wkroczy w jego życie?Tylko czy człowek tak potrafi? Obawiam się,że Moje pytania pozostaną bez odpowiedzi.Ponieważ ludzie boją się rozmowy.Wolą kogoś oczerniać poza plecami.Czy tak postępuje ktoś kto ma czyste sumienie i potrafi się do czegoś zastosować?😠